To nie był żaden strategiczny punkt – westchnął, kręcąc głową. – Ani węzeł kolejowy, ani magazyn. Po prostu pieprzony bałagan.
Godzinę później na miejsce przybyli ratownicy i lokalni śledczy. Jeden z nich kucnął przy głębokim leju, wyciągając z błota osmalony kawałek zielonej blachy z urwaną wiązką przewodów. Terror czy baЕ‚agan? Rosyjskie rakiety na Krzemi...
Dla nich to może i bałagan, bo nie potrafią trafić w cel. Ale dla nas to i tak jest czysty terror. To nie był żaden strategiczny punkt – westchnął,
Gdy rakieta odłączyła się od nosiciela, przez chwilę wszystko działo się zgodnie z planem. Silnik marszowy podjął pracę, a skrzydła rozłożyły się z suchym trzaskiem. Pocisk runął w dół, by po chwili wyrównać lot tuż nad czubkami drzew. Parł na zachód. Wtedy do głosu doszedł bałagan. kręcąc głową. – Ani węzeł kolejowy